Co prawda mamy już styczeń, ale powiedzmy, że to będzie takie podsumowanie minionego miesiąca. Wpadło mi w rączki trochę kosmetyków do pielęgnacji włosów, dłoni, coś z kolorówki i kilka ozdób do stylizacji paznokci. Oto moje zdobycze:
WŁOSY:
W końcu zdecydowałam się na Kitoko ™. Od dawna fryzjerka namawiała mnie do wypróbowania ich kosmetyków. Powstrzymywała mnie cena- to dość droga marka, ale w końcu raz się żyje, a pieniądze to rzecz nabyta, więc... zaszalałam!
AFFINAGE, A.S.P Kitoko ™:
Kosmetyki do profesjonalnej pielęgnacji włosów. Linia Kitoko Advanced Hair Therapy jest pozbawiona składników SLS, które są szkodliwe zarówno dla środowiska, jak i dla zdrowia włosów, skóry i oczu. Produkty Kitoko zawierają składniki pochodzenia naturalnego, np. olej kokosowy, arganowy, karité.
1. Olejek- AFFINAGE, A.S.P Kitoko ™ Oil Treatment z olejkiem karité, olejkiem arganowym, filtrem UV oraz witaminami A i E.
Używam go już około dwóch tygodni i jestem nim absolutnie zachwycona. Włosy są gładkie, nie puszą się i pięknie pachną!
2. Szampon- AFFINAGE, A.S.P Kitoko ™ Hydro-Revive Cleanser z ekstraktem z baobabu, zielonej herbaty, nektarem tulipana, olejkami karité, witaminami A i E, NMF oraz glinką Smectic.
Co mówi producent?
"Kitoko ™ Hydro-Revive łączy specyficzne naturalne ekstrakty roślinne pochodzące z Afryki z naszą unikalną technologią Electron Acceptor Technology ™. Każdy produkt został stworzony w celu uzupełnienia i nawilżenia suchych, matowych włosów, pozostawiając je miękkie, elastyczne i pięknie lśniące. Hydro Revive Cleanser ma niezwykle delikatną formułę. Zawiera ekstrakt z Baobabu, zielonej herbaty, nektar tulipana, olejki Karité, witaminy A oraz E, składnik NMF oraz glinkę Smectic, które delikatnie czyszczą włosy, zachowując ich naturalne nawilżenie. Pozostawia włosy miękkie, błyszczące oraz łatwe do układania. Zawiera formułę chroniącą kolor."
3. Balsam- AFFINAGE, A.S.P Kitoko ™ Hydro-Revive Balm z ekstraktem z baobabu, zielonej herbaty, nektarem tulipana, olejkami karité, witaminami A i E.
Co mówi producent?
"Hydro-Revive Balm przeznaczony do częstego używania, gdyż nie obciąża włosów. Zawiera ekstrakt z Baobabu, zielonej herbaty, nektar tulipana, olejki Karité, witaminy A oraz E. Mocno nawilża włosy, pozostawia je miękkie, lśniące i zdrowe. Chroni kolor oraz poprawia jego intensywność. Jego pH to 3,5-4,5."
Użyłam tej serii kilka razy- jestem w niej zakochana. Włosy są miękkie, gładkie, nawilżone, łatwo się układają. Szampon i odżywka bardzo ładnie pachną- delikatnie, słodko, wg mnie bardzo przyjemnie. Szkoda, że cena jest nieprzystępna, żeby używać ich na co dzień, a nie od święta.
CIAŁO, DŁONIE, USTA:
1. Krem do ciała- AFFINAGE, A.S.P Kitoko ™ Body Cream z Karité i olejkiem arganowym.
Co mówi producent?
Krem był w zestawie z olejkiem oraz z szamponem i odżywką- cena zestawu była prawie taka sama jak pojedynczych produktów, więc mam dwa za pół darmo. Jeszcze nie sprawdzałam jego działania.
2. Olejek pod prysznic z olejkiem arganowym- Yves Rocher Tradition de Hammam
"Oliwka pod prysznic z olejkiem arganowym to kosmetyk, który pielęgnuje skórę w trakcie kąpieli pod prysznicem. Oliwka w złocistym kolorze, pod wpływem wody zmienia się na skórze w mleczną piankę, która pieści skórę, pozostawiając ją odżywioną, aksamitną w dotyku i zmysłowo pachnącą. Kosmetyk wykorzystuje tradycyjny, marokański składnik zwany "płynnym złotem Maroko" - olejek arganowy. Yves Rocher wyselekcjonował olejek arganowy w 100% biologiczny - bez pestycydów, niemodyfikowany genetycznie, pozyskiwany tradycyjnymi metodami."
Ten olejek "chodził za mną" naprawdę długo. Nigdy go nie kupiłam, bo doszłam do wniosku, że za dużo sobie życzą za produkt pod prysznic. Jednak udało się tylko dlatego, że YR przysłał mi kupon, dzięki któremu przy zakupach powyżej 6,90 zł (?) ten olejek był gratis. Rewelka! Jestem w trakcie butelki. Nie pieni się za bardzo, ale tak działają olejki pod prysznic. Nawilża, jednak szału nie ma, a zapach jak na mój gust jest trochę zbyt dusząco słodki.
3. Krem do rąk- Yves Rocher Collection Cacao Czekolada & Malina
Co mówi producent?
"Prawdziwa chwila przyjemności w chłodne i coraz krótsze dni. Krem do rąk szybko się wchłania i nawilża skórę dłoni. Subtelnie perfumowany nutami czekolady i maliny dostarcza skórze niebywałego uczucia miękkości."
Cudowny zapach malinowej praliny. Dłonie są nawilżone, ale tylko do pierwszego umycia rąk, więc żeby działał trzeba często używać.
4. Regenerujący balsam do ust- Yves Rocher Baumes Nature Repair
Co mówi producent?
"Balsam zawiera masło Karité o właściwościach ochronnych i regenerujących. Zapewnia uczucie komfortu, zapobiega przesuszaniu warg. Natychmiastowa poprawa stanu skóry warg: staje się gładsza i delikatniejsza."
Bardzo go lubię- ładnie pachnie masłem shea i ma słodki smak. Przyjemnie nawilża usta.
5. Zabieg odżywczo-kojący dla dłoni- Dax Cosmetics, Perfecta SOS domowy manicure
Co mówi producent?
"Wygładza i regeneruje przesuszoną oraz podrażnioną skórę dłoni. Działa jak kompres - koi i silnie nawilża szorstką skórę, przywracając jej elastyczność i miękkość."
W sam raz na zimę, aby poprawić kondycję skóry dłoni. Jak działa? Powiem po wypróbowaniu.
PAZNOKCIE:
Hmm... Ani jednego lakieru ?! Czy jest na sali lekarz ??
1. Velvetowa posypka- Wibo Nail Effect Powder, kolor: Sweet & Delicate
Posypka jest z kolekcji Wild Thing, inspirowanej dziką naturą: "Idealnym rozwiązaniem, które łączy w sobie fakturę zwierzęcego futra i kobiecą delikatność jest manicure velvetowy."
Jestem bardzo ciekawa efektu, na pewno pokażę Wam jak mi to wyszło.
2. Malinowy brokat
Właśnie tego brokatu użyłam do sylwestrowej stylizacji, którą możecie zobaczyć TUTAJ
3. Balsam do skórek wokół paznokci- Sally Hansen Salon Manicure ™ Cuticle Eraser + Balm
Co mówi producent?
"Formuła 2w1 z białą herbatą i ogórkiem złuszcza i usuwa przerośnięte skórki. Jednocześnie głęboko nawilża skórki wokół paznokci."
Porządnie nawilża skórki, ale jest dość tłusty i długo się wchłania- nie polecam dla osób, które nie lubią balsamów "zostających" na dłoniach. Delikatnie pachnie ogórkiem.
4. Szklany pilniczek
Kupiony na stoisku z akcesoriami i ozdobami do paznokci, tipsów. Zapowiadał się dobrze, ale niestety przetrwał tylko jedno piłowanie. Słabeusz.
5. Naklejki wodne/tatuaże na paznokcie- Nail Accessory
Podoba mi się wężowy wzór, ale jeszcze nie do końca wiem jak się za nie zabrać. Pochwalę się skutkiem, jeśli tylko mi wyjdzie jakoś ta zabawa.
MAKIJAŻ:
1. Podkład- INGLOT YSM Cream Foundation nr 49
Co mówi producent?
"Delikatna formuła podkładu zapewnia łatwe i równomierne rozprowadzanie. Doskonale matowi oraz nadaje skórze jedwabistą gładkość. Zawarty w produkcie ekstrakt z brzoskwini ma właściwości pielęgnacyjne"
Jeden z moich ulubionych podkładów. Lekki, trwały, nieźle matuje. Krycie raczej umiarkowane- zdecydowanie dla osób, które nie mają problemów trądzikiem, wypryskami, itp.
2. Korektor- Maybelline Affinitone Concealer nr 02 natural
Co mówi producent?
"Wyjątkowa, lekka i kremowa formuła nie obciąża skóry. Rozprowadza się łatwo i równomiernie zapewniając perfekcyjne krycie niedoskonałości. Naturalny efekt, wyrównany kolor skóry i pokrycie drobnych niedoskonałości."
Całkiem fajny korektor. Tak jak zapewnia producent- kryje niedoskonałości, ale naprawdę drobne. Pod oczy się nie nadaje- po nałożeniu zbiera się w załamaniach powiek. Niestety.
3. Kredka do oczu- MAXFACTOR Kohl Pencil nr 090 natural glaze
Co mówi producent?
"Ultra miękka kredka nie podrażnia delikatnej skóry wokół oczu. Wystarczająco mocna, żeby zdecydowanie podkreślić kształt oka."
Muszę przyznać, że trochę się naszukałam kredki w naturalnym, cielistym kolorze, a tu proszę- wystarczyło zajrzeć do szafy Maxfactora. Zależało mi na takim odcieniu, żeby zneutralizować czerwony kolor linii wodnej oka- udało się. Kredka miękka, bardzo dobrze się ją rozprowadza.
4. Tusz do rzęs- Estēe Lauder Sumptuous Extreme Lash Multiplying Mascara 01 Extreme Black
Co mówi producent?
Rzęsy zdają się
zagęszczać, zwiększać objętość i rosnąć na potęgę. Trzy wyjątkowe włókna dodają objętości i tworzą
zniewalający efekt sztucznych rzęs.
FORMUŁA
Formuła ekstremalnie pogrubiająca i zwiększająca
objętość (Extreme Bold Volume Formula™) ma konsystencję lekkiego musu i jest wyjątkową mieszanką trzech
specjalnie opracowanych włókien.
Mieszanka włókien daje efekt przedłużonych rzęs,
zwiększając objętość i wydłużając rzęsy.
Jej działanie potęguje kompleks
witaminowy (Lash Advancing Vitamin Complex). Zawarty w nim Panthenol (witamina B5) odżywia rzęsy, a
rozmaryn, silny przeciwutleniacz naturalnego pochodzenia, pomaga chronić rzęsy przed szkodliwym wpływem
środowiska.
TRZY WŁÓKNA
Włókno Micro-Locking
Fiber (Pogrubienie i długość). Jego niekonwencjonalna struktura
przypomina kształtem litery „Y”, które splatają się i układają w stos jedna na
drugiej, jak klocki, zapewniając maksymalną długość i objętość. Włókna
poddawane są specjalnemu działaniu i powlekane pigmentem, co gwarantuje
wyjątkowy kolor.
Włókno Hollow Tube
Fiber (Stałe podkręcenie i długość). To nowe, elastyczne włókno jest puste w
środku, dzięki temu nie obciąża rzęs, zapewniając maksymalną objętość przy
minimalnym obciążeniu.
Włókno Solid Rod
Fiber (Objętość i długość). To lekkie, krótkie, gęste włókno, które wypełnia przestrzeń
pomiędzy rzęsami, pełniąc funkcję dodatkowych rzęs.
SZCZOTECZKA
Extreme BrushComber™ – duża szczoteczka o
zupełnie nowym kształcie, która pogrubia rzęsy ze skutecznością szczoteczki i precyzją
grzebienia. Na aplikatorze mieści się więcej tuszu, co nadaje rzęsom efekt
pogrubienia i objętości. Trójkątne ścięcie szczoteczki pozwala w łatwy sposób
rozprowadzić tusz także na rzęsach w kącikach oczu.
WYJĄTKOWY KOLOR
Pryzmatyczne perły, chwytając światło, wzmagają
intensywność pigmentu i blasku. Oczy
promienieją, są większe i bardziej uwodzicielskie.
EFEKT
Porażająca objętość, uniesienie i podkręcenie
rzęs dla uzyskania spektakularnego efektu. Każdy będzie się zastanawiać: czy te rzęsy są prawdziwe?
Nie wiem jak Was, ale mnie niesamowicie bawią takie opisy producenta. Oni naprawdę myślą, że ktoś w to wszystko co do słowa wierzy? Fakt, tusz jest naprawdę niesamowity- wydłuża, pogrubia, nie kruszy się, sprawia, że rzęsy wydają się gęstsze, ale po co taki kosmiczny tekst? Kupiłam go przypadkiem, tzn. była promocja w Douglasie- krem pod oczy Estēe Lauder Revitalizing Supreme + miniatura mascary (poj. 2,8 ml) i nie żałuję ! Pełny produkt jest drogi, ale na pewno warty swojej ceny.
5. Krem pod oczy- Estēe Lauder Revitalizing Supreme, Global Anti-Aging Eye Balm
Co mówi producent?
"Zmniejsza widoczność różnych oznak starzenia się skóry wokół oczu. Zaawansowany,
wszechstronny balsam pod oczy odpowiada na zmieniające się potrzeby skóry. Pomaga
znacznie zmniejszyć widoczność różnych oznak starzenia się skóry wokół oczu,
także linii i zmarszczek.
Przełomowa Technologia IntuiGen™ pomaga skórze aktywować naturalne procesy przywracające jej młody wygląd. Aksamitna formuła natychmiast odżywia i rewitalizuje skórę, pomagając uzyskać młody wygląd. Skóra wokół oczu wygląda na bardziej jędrną, pełną blasku i piękniejszą. Dla dodatkowych efektów może być stosowana raz w tygodniu jako maseczka pod oczy. Pochodząca z natury przełomowa Technologia IntuiGen™ została zainspirowana badaniami genetycznymi oraz odkryciem "głównego włącznika", który aktywuje w skórze liczne mechanizmy przeciwstarzeniowe."
Zużyłam już prawie cały słoiczek. Czy zauważyłam większe albo pozytywne zmiany? No jakoś nie. Właściwie to nawet trochę mi wysuszył powieki. Do tego balsam ma w sobie malutkie, błyszczące drobiny. Podejrzewam, ze nie każdemu będzie to odpowiadać. Wybaczcie, ale zostanę przy swoim FlosLeku.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz